Po pierwszym eksperymencie z krewetkami, natychmiast nabrałam ochoty na następny.
W dodatku wyznam Wam radośnie w tajemnicy, że w domu jestem jedyną osobą, która ma ochotę na smażone skorupiaki. Zupełnie nie rozumiem reszty domowników, zwłaszcza że krewetki to fantastyczna okazja do jedzenia palcami. Nagle człowiek dochodzi do wniosku, że, dajmy na to, tacy mieszkańcy Sri Lanki, są od nas o wiele mądrzejsi jedząc wszystko bez użycia sztućców.
Wracając jednak do potrawy: za nic nie mogę się zdecydować, którą wersję wolę, czy tę prostszą: tylko chili, czosnek, pietruszka, czy też może poniższą, gdzie dochodzi imbir (ależ pięknie pachnie świeżo starty imbir!) i sos sojowy, a pietruszkę zamieniam na kolendrę.
Krewetki można wcześniej zamarynować w sosie sojowym, imbirze i czosnku, ale kto by o tym pamiętał...
Robię się straszliwie głodna notując ten przepis.
Anka
Składniki:
- 250 g krewetek
- ½-1 papryczka chili
- 2 ząbki czosnku
- kawałek imbiru (mniej więcej tyle, co czosnku)
- 1-2 łyżki sosu sojowego
- ewentualnie: sól, pieprz
- oliwa
- sok z połowy limonki
- pęczek świeżej kolendry
Sposób przygotowania:
Krewetki rozmrażam, dokładnie płuczę pod zimną wodą i osuszam.
Czosnek, papryczkę i imbir bardzo drobno siekam (imbir zazwyczaj ścieram na tarce).
Na dużej patelni rozgrzewam oliwę, wrzucam papryczkę, potem czosnek i imbir, smażę około minuty. Potem dodaję krewetki, posypuję solą i pieprzem (soli bardzo mało) i po jakiejś minucie wlewam sos sojowy. Smażę jeszcze najwyżej dwie minuty na dużym ogniu często mieszając.
Skrapiam sokiem z limonki, posypuję świeżo posiekaną kolendrą i natychmiast zjadam.
Też nie rozumiem tych co nie lubią krewetek :)
OdpowiedzUsuńKrewetki są świetne. Poza tym szybkie w przygotowaniu i zawsze można mieć ich zapas w zamrażalniku.
OdpowiedzUsuńaaa
OdpowiedzUsuńnatychmiastowe zjadanie takich krewetek jest nieuniknione. pysznie.pozdrawiam.i.
OdpowiedzUsuńpytanko czy krewetek nie należy najpierw sparzyć? od razu smażone nie wychodzą gumowe? kiedyś dawno temu próbowałam zrobić kolacje krewetkową i... ;/
OdpowiedzUsuńCzytałam, że niektórzy sparzają krewetki, ale ja tego nie robiłam. Gumowe robią się podobno, gdy zbyt długo się je smaży lub gotuje, ale od razu przyznaję, że nie jestem specjalistką od krewetek - po prostu bardzo je lubię :)
OdpowiedzUsuń