- Skończyło się szczęście początkującego, kochanie – orzekł Mąż, ogólnopolski Mistrz Empatii i Życzliwości.
Nie odpowiedziałam nic, tylko zjadłam ten nieudany i upiekłam piąty. I szósty i siódmy – i wszystkie doskonałe.
Nie dajcie sobie podciąć skrzydeł! W kuchni jak w życiu: czasami coś się nie udaje. Wtedy trzeba po prostu upiec następny :-)
Do upieczenia chleba na zakwasie potrzebny jest przede wszystkim zakwas. Jak go zrobić, obszernie opisała Ania.
Mój pierwszy chleb żytni upiekłam na tygodniowym zakwasie i naprawdę nie było się do czego przyczepić, choć im starszy zakwas, tym mocniejszy.
Porcja na blaszkę o wymiarach: 32x12x7 cm (wymiary górnej krawędzi, najszerszej)
Chuda
Składniki:
- 250 g mąki żytniej typ 720
- 250 g mąki żytniej typ 2000
- 150 g aktywnego zakwasu żytniego
- 450 g letniej wody
- 1 łyżeczka soli
- garść ziaren dyni i słonecznika
- 1 łyżka czarnuszki
Wszystkie składniki należy dobrze wymieszać. Posiadacze robotów kuchennych mogą to zrobić mechanicznie (w Thermomiksie 12 s, obroty 5, z kopystką), zwolennicy ręcznego wyrabiania – ręcznie przez kilka minut. Ciasto żytnie bardzo się klei, lepi i oblepia, taki jego urok.
Keksówkę wykładam papierem do pieczenia. Przekładam do niej ciasto na chleb, dłonią zmoczoną w wodzie wyrównuję powierzchnię. Przykrywam ściereczką i odstawiam na 12 godzin. Nie musi to być wyjątkowo ciepłe miejsce, wystarczy je zostawić po prostu w kuchni. Najczęściej zarabiam ciasto wieczorem i piekę rano.
Piekarnik rozgrzewam do 230 stopni C. Tuz przed włożeniem chleba spryskuję ścianki piekarnika wodą, można też wstawić na dno naczynie żaroodporne napełnione wodą. Wyrośnięty chleb spryskuję delikatnie wodą, wstawiam do rozgrzanego piekarnika. Piekę w temperaturze opadającej, tzn. wstawiam chleb do piekarnika nagrzanego do 230 stopni C, po 10 minutach obniżam temp. do 200 stopni, a po kolejnych 10 minutach ustawiam 180 stopni i piekę 40-45 minut.
Od razu po upieczeniu wyjmuję chleb z formy i pozostawiam do wystygnięcia.
Aaaaaaa!!! To tytułem komentarza.
OdpowiedzUsuń(Masz źle wstawiony link do zakwasu Ani, popraw sobie).
O tak. Zakwas sie nie otwiera.
OdpowiedzUsuńJuż się otwiera, dzięki za zwrócenie uwagi. Udanych wypieków chlebowych Paniom życzę :-D
OdpowiedzUsuńA ścierka Ci się do chleba nie przyczepia podczas wyrastania? Bo mi owszem, nawet jak po wierzchu posypię jakimś ziarnem czy płatkami owsianymi.
OdpowiedzUsuń